<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822</id><updated>2011-05-26T13:08:24.733-07:00</updated><title type='text'>...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>5</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822.post-6344057908068748749</id><published>2011-05-22T10:35:00.000-07:00</published><updated>2011-05-22T10:35:48.608-07:00</updated><title type='text'>five(r)!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;przecież kiedyś będzie mu brakować kogoś do kogo będzie chciał się przytulić, pocałować, pogadać, wyżalić, nakrzyczeć, zatroszczyć się. w moim postrzeganiu jest taki dorosły, a dorośli chcą mieć oparcie. dorośli - owszem chcą się bawić - ale myślą o przyszłości, swojej i swoich bliskich - tak jak mnie zapewniał - BLISKICH. ale mimo to chce się bawić, całe życie na lajcie, przebalować z kolegami i panienkami, a jak pewnie przyjdzie co do czego i będzie potrzebował trochę miłości i zainteresowania i tak sobie o mnie przypomni. a ja oczywiście będę czekać, bo taki układ jest lepszy niż żaden.. i tak nic nie tracę, bo nic nie mam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;a w piątek było tak dobrze..&amp;lt;3 dałeś mi nadzieje - złudną - ale dałeś. i na razie żyję nadzieją, mimo że jest matką głupich - ale umiera OSTATNIA, więc będę nią żyć.. wiecznie.. jutro jadę na 2 dni, na jaką wycieczkę z klasą, ostatnią, z tą głupią trójwymiarowa (IIId) klasą. po 9 latach z tymi przydupasami za miesiąc łezka się w oku zakręci, mimo że nie zawsze było kolorowo, że ścinaliśmy się czasami ale zawsze jakoś się ogarneliśmy i było dobrze. czemu tak jest, że o nim umiem tak ładnie pisać, a gdy przyjdzie czas napisać o czymś innym brakuje mi słów.. coś w tym musi być, fuck.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;xoxo .&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3943197986924836822-6344057908068748749?l=entliczekpentliczek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/6344057908068748749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/fiver.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/6344057908068748749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/6344057908068748749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/fiver.html' title='five(r)!'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822.post-1791173665460531324</id><published>2011-05-15T10:34:00.000-07:00</published><updated>2011-05-15T10:34:35.487-07:00</updated><title type='text'>4</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cccccc; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: xx-small;"&gt;kurcze. czy mogłoby tak się stać? że ON i ONA... może mi tego nie zrobi; może chociaż trochę mi pomoże.&amp;nbsp;może to ON daje fałszywe znaki? może ON nie wie co robi? może to JA szukam dziury w całym. może to JA to źle interpretuje? dziś dopiero uświadomiła mi to pewna osoba. zadzwoniła, powiedziała COŚ. nie wiem co mam o tym myśleć. może powinnam poczekać? przecież robię to już tak długo! albo wziąć się w garść i ogarnąć to wszystko. ale przede wszystkim nic na siłę, nie naciskać, nie przesadzać, nie narzucać się, NIE SPIEPRZYĆ!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cccccc;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: xx-small;"&gt;czekać, czekać, czekać. to jest najlepsze. zero stresu, zero ryzyka. aha, doszłam jeszcze do wniosku że jest śmielszy do alkoholu i to bardzo!!!!!! bardzo lubię wczoraj, 4,5h szczęścia&amp;lt;33 okej, okej. nie przeżywaj...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: xx-small;"&gt;JAK ON PACHNIE! &amp;lt;3 okej, ogar! historia sama się nie nauczy. pa! ;*&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3943197986924836822-1791173665460531324?l=entliczekpentliczek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/1791173665460531324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/1791173665460531324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/1791173665460531324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/4.html' title='4'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822.post-636844441388870569</id><published>2011-05-13T14:15:00.000-07:00</published><updated>2011-05-13T14:15:35.070-07:00</updated><title type='text'>NEVER !</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #d5a6bd; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; od sierpnia tamtego roku ciągle o tobie myśle. ciągle czekam na jakikolwiek znak od ciebie: sms, gg. od stycznia czekam jeszcze mocniej,jeszcze bardziej. każdy sygnał sms, każdy blondyn w jasnych dzinsach i czarnej bluzce przypomina mi ciebie. gdy cię widzę, serce mi staje, nie mogę złapać oddechu, nie wiem co robić. a kiedy już się odezwiesz robię to samo, śmieje się jak głupi do sera do telefonu lub &amp;nbsp;monitora. szkoda, że prawie nigdy nie gadaliśmy fejs &amp;nbsp;tu fejs. szkoda, że połowę miłych rzeczy mówisz mi gdy jesteś pijany. szkoda, &amp;nbsp;że nie obchodzi cię to co do ciebie czuję. szkoda, że czasami mnie olewasz, nie wiedząc z jakiej okazji. szkoda, że czuję się jak taka zabawka, która zawsze będzie na twoje zawołanie. bo tak będzie, dopóki nie powiesz mi wprost : do widzenia.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #d5a6bd; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;na pewno wiesz o tym wszystkim, no ale o połowie przynajmniej... nie ma godziny abym o tobie nie pomyślała, nie ma dnia, żebym się łudziła że cię spotkam.. jest mi tak cholernie ciężko i okropnie tęsknie, choć sama nie wiem za czym, bo nigdy nie dałeś mi do tego powodów. i właśnie wyrzuciłam wszystko co do ciebie mam, no może oprócz najważniejszego, że jestem cholernie beznadziejnie w tobie zakochana, i nawet nie wiem dlaczego...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #d5a6bd; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #d5a6bd; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: xx-small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;tak kurwa cholernie chciałabym, żebyś to wiedział...&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3943197986924836822-636844441388870569?l=entliczekpentliczek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/636844441388870569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/never.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/636844441388870569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/636844441388870569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/never.html' title='NEVER !'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822.post-5409525926810747427</id><published>2011-05-04T14:04:00.000-07:00</published><updated>2011-05-04T14:04:44.070-07:00</updated><title type='text'>2</title><content type='html'>nie było mnie trochę. pozmieniało się. miłość bez przyszłości jest miłością bez przyszłości, jest niczym, jest umierającą cząstką mnie. miłość tęskniąca już nie jest miłością, jest nienawiścią, jest pomieszaniem nienawiści i bezradności jak i żałości w co się pakuję ta osoba.. przyjaźń - ta na dokończeniu wypomina mi wszystko, ta rozpoczynająca się jest ze mną i dodaje mi wiary w siebie. dziękuję. poza tym? w szkole nic nowego. pewne 'idealne' osoby które za mną nie przepadają chcą mi zniszczyć wiarę, samoocenę i reputacje. nie dam się. wytrzymam jeszcze miesiąc z hakiem, powiem wam do widzenia - środkowym palcem! jestem pokłócona z mamą. dowiedziałam się że jestem fałszywa.. fajnie się dowiedzieć o.O nic nigdy nie powiedziałam złego, ani nic, no ale cóż. + chce mnie pozbawić wyśmienitych wakacji z panną co mi wszystko wypomina, w bułgarii, mamo pliiiiiiis, przecież nie będę tam pić i chodzić do dyskotek, ;)) zresztą nie ważne. na razie muszę ogarnąć syf w głowie i w ocenach, a potem reszta.. odezwę się jak to wszystko na spokojnie poogarniam. xoxo kam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3943197986924836822-5409525926810747427?l=entliczekpentliczek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/5409525926810747427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/5409525926810747427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/5409525926810747427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/05/2.html' title='2'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3943197986924836822.post-394359356624028349</id><published>2011-04-20T08:31:00.000-07:00</published><updated>2011-04-20T08:31:01.101-07:00</updated><title type='text'>entliczek pentliczek</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cccccc; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: x-small;"&gt;wydaje mi się, że tracę coś zyskując. coś co mnie zgubi. przyjaźń, która nie przetrwa. kończy się piękna przyjaźń która trwała 4 lata. wiem, że zaczynam coś w stylu nowy akapit. tak - akapit. nie kartka, nie rozdział. zaczynam coś co nie przytrafiłoby się bez poprzednich akapitów,kartek, rozdziałów. nie wiem co z tego wyjdzie, ale wiem, że zakończy się fiaskiem. i ciekawe jest to, że brnę w to. porzucając kogoś, kto znaczy dla mnie dużo, jest moim prawdziwym przyjacielem, chodź nie mogę na niej zawsze polegać. wystarcza mi, że mnie wysłucha, pomoże pomóc, pocieszy, po prostu będzie. w tej przyjaźni zawsze byłam tą gorszą, zawsze to ona lśniła. mimo to kocham ją jak siostrę i strasznie mi przykro, że tak to się wszystko zaczyna kończyć. a co do miłości, która nigdy nie wyjdzie na jaw, nigdy nie zostanie skonsumowana... to dobrze, wszystko pięknie zmierza właśnie w takim kierunku. poza tym , cierpię na tęsknotę, która jest złym doradcą. podsunęła mi pomysł, aby na pisać do kogoś do którego nie powinnam potencjalnie pisać. ale napisałam i zostałam spławiona. ale nadal łudzę się, że może zaczniemy nową kartkę w tym nowym akapicie. i wtedy co z miłością która zmierza w żadnym kierunku, stoi między kumpelstwem a zaznajomieniem?! jeśli miałabym wybierać, to nie wiem. zresztą mam już jeden poważny dylemat, wybór szkoły. w jednej miłość bez przyszłości, w drugiej tęsknota z bolesnymi konsekwencjami. w oby dwóch świetne profile. w jednej przyjaźń, która się kończy, w drugiej nic, ziro, null. mam jeszcze jakieś maksymalnie 41 dni, na podjęcie najważniejszej decyzji - jak na ten moment - w życiu. od niej zależy moja przyszłość, moje 3 lata, moje ukształtowane wartości, moje zdrowie emocjonalnie i poziom edukacyjny. jak o tym pomyślę, zaczyna mi się okropnie kręcić w głowie, ściska mi żołądek.. to tak samo jak widzę pana od miłości która stoi i nie ma zamiaru ruszyć swojego wielkiego dupska we właściwą stronę. widocznie tak ma być, widocznie jestem skazana na wielkie pominięcie szczęśliwości. pewnie stoję na jakimś zadupiu, sama, bez przyjaciół, miłości i bez żadnej innej niezbędnej do funkcjonowania rzeczy (czy przyjaźń można nazwać rzeczą? przecież to nienamacalne, no ale trudno.) o mój fucking gooot! sama wprawiłam się w mega melancholijny stan. super! a miałam się świetnie bawić piekąc z moją amusand mutter ciasteczka.. idę w takim razie z moimi przyjaciółeczkami - słuchaweczkami pod kocyk, zdrzemnę się tylko na chwilkę, musi mi minąć stan 'kam jest smutna, kam ma łzy w oczach, ale kam jest za dziarska, żeby płakać.' ...emmmmmm, jasne, &amp;nbsp;-,- &amp;nbsp;odezwę się jutro lub jeszcze dziś.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3943197986924836822-394359356624028349?l=entliczekpentliczek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/feeds/394359356624028349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/04/entliczek-pentliczek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/394359356624028349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3943197986924836822/posts/default/394359356624028349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://entliczekpentliczek.blogspot.com/2011/04/entliczek-pentliczek.html' title='entliczek pentliczek'/><author><name>xxk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05020185090814623971</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://3.bp.blogspot.com/-7FvrJ-fAvFI/TWKltsRoAOI/AAAAAAAAACA/HdoJ42DERZ4/s220/154.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
